Reasumując.

2016 dobiegł już ku końcowi właściwie. No i inspirując się pojawiającymi w sieci różnymi podsumowaniami postanowiłem też pozbierać w całość, to co działo się na tarnowskich ulicach komunikacyjnie. I tak idąc miesiącami po kolei dało to taki efekt.

Coś ruszyło.


     Czekanie jest jedną z tych czynności, która zazwyczaj się ciągnie i dłuży. MPK na nowe Scanie kazało nieco poczekać, a jak już jedna się pojawiła, druga poszła w jej ślady bardzo szybko i dzisiaj, tylko dzień później wczesnym popołudniem udało mi się ją namierzyć w centrum miasta na linii nr 5.

Oczekiwanie


     Zima nas wcześniej dopadła, niż Scanie zdążyły wyjechać, ale już jedna jest. Druga pewnie wkrótce na mieście też się pojawi. I jak na pierwszy rzut oka wygląda ta nowa, nieco młodsza dostawa?... Całkiem nieźle. Rewelacji może i nie ma, ani zbytnich powodów do ochów i achów. Ale jak pokazały dotychczasowe wozy z tej grupy - lato z klimą łatwiej w nich przeżyć, na chłodne dni są dużo szczelniejsze niż leciwe, ostatkiem sił gonione Jelcze PR110.


Feniks z popiołów.



     Cała ostatnia zawierucha jaka dotknęła tego producenta nie dawała wiele nadziei na zobaczenie czegoś ciekawego. Mimo wszystko, firma dalej istnieje, powoli zbiera skromne zamówienia i próbuje się rozwijać. Na TransExpo 2016 przywieźli SanCity 12 LF w wersji na CNG oraz EuroLidera 9 w wersji dostosowanej do zabrania jednego pasażera na wózku inwalidzkim plus odpowiednia winda. Stoisko może i bardzo rozbudowane nie było, ale jednak się pojawiło. [Solbus, który jest w podobnej sytuacji, nie dał rady się wystawić w Kielcach].

Reklama