sobota, 9 lipca 2016

Tarnów zrobiony na szaro. [Znikające wiaty przystankowe]

Coś się dzieje.


     Na początku tego tygodnia na pewnych przystankach zaczęto wykonywać jakieś prace. Ale skoro żadnej informacji nawet na stronie ZDiKu nie było, ani w pobliżu rzeczonych przystanków niektórym mogłoby się zdawać, że ktoś wiaty kradnie. Bo jednego dnia stały, a już drugiego zostawały podcięte podpory mocujące i nic więcej. Na szczęście, jak się okazuje to tylko prace modernizacyjne. Już od pewnego czasu zmienił się styl montowanych wiat, i są one głównie szare. Niemniej jednak od teraz zmienia się jeszcze jedna rzecz. O pewnej jaskółce zmian możecie poczytać w poprzednim poście pod sam jego koniec - link.



Jak Temi coś palnie...


     Ale zanim jednak przejdę do meritum, warto zajrzeć jeszcze tutaj - Temi. Jest to artykuł już sprzed pół roku, jaki pojawił się w tym tygodniku odnośnie braku "czytelności" rozkładów w Tarnowie. Mija się nieco z prawdą, ale widać ZDiK zauważył problem starszej części społeczeństwa i od teraz wziął się za jego rozwiązanie. Wiaty, które zaczęły znikać z tarnowskich ulic są zastępowane nie tylko po to, żeby było ładniej i wygodniej. Przygotowane są także do podłączenia podświetlenia. Nie tylko sama gablota z rozkładami otrzyma odpowiednie oświetlenie, ale także tablica informacyjna z nazwą przystanku. I przy okazji zmieni się jej styl z granatowej z białą czcionką na biała z granatową czcionką.


Gdzie one są... ?


     Póki co nowe wiaty pojawiły się głównie na ulicy Lwowskiej, Słonecznej (na jednej stronie), Starodąbrowskiej oraz pod "Starym Szpitalem" na alej M.B. Fatimskiej. I tu przy okazji warto zauważyć styl pracy firmy, która zmienia te wiaty. Robią to już od kilku dni, a stoi kilka wiat w różnej fazie wykończenia. Żadna niej jest jeszcze de facto gotowa. A to nie ma dachu, a to gablota nie założona, że już o braku tej z nazwą przystanku nie wspomnę. Wiele zaczęli, a żadnej jak trzeba nie założyli. Niezbyt profesjonalne podejście, ale cóż, ważne, że zmiany idą na lepsze.

Zmiany.


     Brak reklam od strony od której podjeżdża autobus. To nie tylko utrudnia pracę kierowcom, ale też pasażerom zorientowanie się, czy aby ich autobus nie podjechał właśnie.



     Podświetlenie ułatwiające dojrzenie nazwy przystanku.



     Lepsza widoczność rozkładów po zmroku.



     Większość wiat jest jeszcze w trakcie dość nieśpiesznego wykańczania. Brakuje pleksy osłaniającej od niesprzyjającej pogody, gablot, tablic z nazwą przystanku, drewnianych belek na ławkach. Trochę dziwi tempo wykonywania tych prac, jakby celowo były rozwlekane w czasie. Owszem podpory muszą mieć czas na związanie, ale całą resztę można było od razu od początku do końca zmontować, a nie rozwalać sześciu wiat i ani jednej nie ukończyć.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz